Wine is fine but whiskey is quicker!

80 views

We’re no Here

Posted in Events, Photography by Konrad on the November 4th, 2008

Jak juz pisalem ostatnio, sobota uplynela pod znakiem czilautowania sie z ludzmi na lonie natury. Jakies poltorej godziny od NY w gornej czesci stanu i znajdujesz sie w rejonach calkowicie nie z tej ery, Amiszek zadnych nie widzialem jednak.


Jako ze ostatnio na uczelni mam dosc ortodoksowe klimaty to idac w slady August’a Sandera i jego tworczosci z okresu pierwszej i drugiej wojny swiatowej, postanowilem skatalogowac co nieco. Niestety nie ludzi a krzaczory i niestety nie na filmie a na cyfrze wiec na uczelni generalnie sie tym nie pochwale, no bo przeciez cyfra taka latwa i w ogole no to nie to samo wkoncu!! Turbo zabobony 21 wieku. Ciekawe czy w kraju na ASP tez takie cos idzie uslyszec jak tu u mnie.



Ogolnie to dlugo myslalem by uciec z miasta na jeden dzien, juz chyba pisalem ze pobyt w SD byl super odciazajacy, pomimo ze NY uzaleznia and all that stuff to jednak bardzo sprzyja pojawianiu sie siwych wlosow na glowie, czego ja jestem zywym dowodem. Paranoja, 25 lat i siwe. Jutro gole lepetyne, to ostatnio moj nowy styl no i siwych nie widac tak bardzo.

A w ogole to ostatnio sie przygladam czy przypadkiem nie zaczac fotografowac wszystkiego z lampami blyskowymi. Juz taki jeden streetowy material ala Bruce Gilden z flaszem robilem ale jako ze street to ostatnio nie moje klocki to zastanawiam sie nad zestawem flash+biala parasolka+towszystkonastatywiex3. Zdecydowanie wieksza czesc zdjec w zyciu robilem na swietle zastanym i o ile uzycie flasha tu czy tam w streecie nie robi na mnie wrazenia to w modzie jest to dla mnie absolutna abstrakcja. Po czesci wynika to z tego ze D100 byl calkowicie debilnym aparatem pod tym wzgledem ze nie umial sie porozumiec z najprostsza lampa. Z kolei CLS to juz cacko wiec cos czuje ze sie zaczne tym bawic powazniej.

WkurFia mnie ze w Ameryce na pilke mowia Soccer. A o wyborze prezesa PZPN ni ma co wspominac bo i tak juz wszedzie wszystko napisali. Ja wkleje tylko to.

9 Responses to 'We’re no Here'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'We’re no Here'.

  1. aifeNo Gravatar said, on November 4th, 2008 at 9:25 AM

    Aaaaaa jak tam bosko! Uwielbiam takie klimaty, pięknie. Zdjęcia też very good.

  2. BlazewiczBlazejNo Gravatar said, on November 4th, 2008 at 11:50 AM

    W kraju to samo jest, liczy się analog, wywołanie, stykówka i odbitka.

  3. mgdaNo Gravatar said, on November 4th, 2008 at 12:46 PM

    łiii! ale ci zazdroszczę, zdjęcia są piękne, pewnie na żywo wyglądało to jeszcze lepiej. pierwsze od góry,czwarte z polem dyni i koszami,oraz przed ostatnie- szaleństowooo! uwielbiam takie sielskie klimaty.

    a włosy oprószone siwizną są spoko, jak dla mnie.

  4. terriblelieNo Gravatar said, on November 7th, 2008 at 1:45 PM

    as mie zaskoczyl fotami :) najs najs…
    a filmiki o karnym i fubtbolu amerykanskim to mnie juz od pewnego czasu miazdza ;D

  5. thellirienNo Gravatar said, on November 7th, 2008 at 4:59 PM

    Ale tych drzewek natrzaskales.

    A o krajowej pilce, to nawet nie ma co gadac…

  6. orlenNo Gravatar said, on November 10th, 2008 at 11:21 PM

    mysle ze nie ma tragedii, ja od 20ki siwe

  7. zbendnyNo Gravatar said, on November 11th, 2008 at 6:29 PM

    ja zawsze powtarzam: lepiej byc siwym niz lysym… :]

  8. KonradNo Gravatar said, on November 13th, 2008 at 4:19 AM

    haha

    good point

  9. junemillerNo Gravatar said, on December 25th, 2008 at 3:36 PM

    o mamo…jaka natura…:) ale amiszek faktycznie brak odczuwalny ;P

Leave a Reply