Easy
Gdzie by tu zaczac, sam nie wiem. Ostatnio taki lekki scisk sie zrobil jakis ze w ogole chodze zmieszany. Moze zaczne od ostatniego tygodnia zaliczen spedzonego na siedzeniu do 3-5 rano. Kofeinowe zmeczenie, modlenie sie do pustego arkuszu worda, stany alternatywne, wyostrzenie spojrzenia, a potem zwyczajny zgon. Po takim czyms nie jestes w stanie nawet prowadzic rozmowy przez telefon bo lapiesz pauzy co 3ci wyraz i nie wiesz tak naprawde o czym mowisz i w ogole osochozi. Tak bylo wtedy, a w miedzyczasie, aha, porazka z Niemcami, no dobra, wiadomo sasiedzi silna druzyna, 5(ranking FIFA) ta na swiecie, moj komentarz troche spozniony bo to juz z Austria gramy zaraz ale no, o ile w kibicowanie wierze to jednak nie rozumiem jak mozna miec do Benhakkera pretensje o ta porazke, serio glupota. Nastepna sprawa, ludzie ktorzy nazywaja zryw narodowy i radosc z powodu historycznego awansu do finalow zenujaca akcja, pozostaje to dla mnie tajemnica. Troche hipokryzja. Nie bede tu nikogo po imieniu przezywal bo to zla karma jest, ale no, nie o to przeciez w kibicowaniu chodzi. Strasznie mnie to zastanawia i jednak deko smuci. Co do meczu, fajny mecz zagralismy, zabraklo doswiadczenia. Spoko, nastepnym razem. Pseudokibice 1:0 Polska. Pana ministra na O. co chce Podolskiemu i Klose obywatelstwo zabierac to w ogole nie skomentuje, chetnie bym mu odebral za te slowa jego wlasne obywatelstwo bo wstyd ze tacy ludzie sa u wladzy, wstyyyyd. Cieszy wygrana Kubicy, wczoraj na youtubie ogladalem dwa fajne klipy, zainteresowanych odsylam nizej, na koncu postu wkleilem. W ogole to nawet niechce myslec co to bedzie jak z Austria…..

