Fire at will
Nowy York to jednak jest jedyny w swoim rodzaju, koniec kropka. Takiej pozytywnej falii jaka czesto sie przewija ulicami tego miasta to w zadnym innym miescie nie bylo mi dane poczuc. W sobote plan byl taki by sie zebrac i skoczyc pofocic chinskie wycieczki na Wall street. Cala zabawa przedstawia sie w ten sposob ze przychodzi chinska wycieczka biznesmenow, kazdy wyciaka kompakta i kazdy z nich fotografuje to samo, 20 osob jednoczesnie, szerokie usmiechy, kazdy sobie robi zdjecia. Disneyland swiata finansow. Pomysl ekstra, szkoda ze chinczycy w ta sobote nie mogli…
No ale tak czy siak jak juz bylismy w dobrym skladzie czyli Tomek, drugi Tomek i ja, to stwierdzilismy ze bujniemy sie bardziej w strone midtown, bo wkoncu tu na kazdej ulicy sie cos dzieje.


No i akurat sie dzialo. Przyznam ze nie czesto zdarza mi sie ogladac widok 50 osob naparzajacych sie poduszkami w samym centrum miasta. Na lewo demonstracja o uwolnienie Tybetu, na prawo bitwa na poduszki. Witamy w Nowym Yorku.





Tak wiec foty z Wall street bez chinczykow kiedy indziej. A ogolnie to jakos leci, zajec duzo, planow tez. Obejrzalbym sobie jakichs dobrych filmow cholera, tylko nie ma skad wziasc wrrr.
Dzis znowu Jarmusch. Aa no i cudna Shannon Sossamon jeszcze!
powiem Ci ze to 70-200 swietnie sie spisalo przy tej imprezce………………foty sa mega. Szkoda ze z Yasia tylko nie moglem za akcja nadazyc :)
mam swoja kolekcje 70ciu DVD’s, jakis dobry film pewnie by sie znalazl jesli chcesz :-)
Super tak rozpocząć dzień. Piękne fotki.
http://logers.konradjakubowski.com/wp-content/uploads/2008/03/pillow3.jpg - ten koleś jest obłędny :D
fotki bezbłędne. Shannon Sossamon - urokliwa :)
nie no, dwa razy se ją puściłem, gdzie są takie kobiety :D
Ale super :) Zdecydowanie takie bitwy powinny byc obowiazkowe przynajmniej raz w tygodniu. Calkiem dobre ujscie negatywnych emocji przeradzających się w uśmiech.
No chyba, że Ci ktoś przy…. guzikiem od poszewki :D
A Shannon jest faktycznie geek, ale so damn cute geek :D
buhaha, punks, referees, mexicans, communists…even a fucking Sith :D
łał, bluza scarfaceowa fajna ;)
super, naprawdę dobre zdjęcia! gratuluję i chylę czoła
Sith ahahah :D
cudo foty! swietnie zrobione :)
Niu Jork! :D
Świetne foto, bajdełej.
A tekst o chińczykach mnie rozwalił :D
ale cudeńka. nie rozumiem tylko gdzie pączki panów władz. genialne te pstryki.
(tak, tak. zbieram się już z miesiąc na maila). :D buziaki z anhellego.
wow…foty swietne ale ta na ktorej udalo ci sie uchwycic smierc z Bergmana….brak slow…
rewelacyjne..
niesamowity street. najlepszyyyyyy!!!
trudno jest się nie uśmiechać oglądając te zdjęcia.
masakra : )))