Razed in Black
Z 6 lat bedzie jak naciskam guzik w aparacie a pomyslec ze wciaz ciesze sie jak 5 latek z prezentow pod choinke gdy foce. Poprostu no MOC, zreszta sami wiecie.

Przyznam ze moje 3cie pierwsze nowojorskie pol roku dalo mi sie we znaki, zbilo mnie z tropu. To chyba u mnie norma, pol roku pelne zdjec, pol roku suche jak pustynia w Nevadzie. Tymczasem zimna zima, niekonczaca sie wrecz, wielkie miasto, duzo ludzi i szkola 5 dni w tygodniu wystarczajaco sciagajaca mlodziez do poziomu mrowek. Przez pewien czas nawet nie mialem ochoty brac aparatu do reki. Ba, przez pewien czas bylem pewien ze zaczynam przezywac jakas swoista paranoje.

Its all in the head jak to mowia, mowie. Wsumie nie poszlo nic na marne, byl czas by sie przyjrzec dokladnie pewnym sprawom, byl czas by sie rozejrzec po okolicy. Takie przerazajace ale produktywne pol roku. Dobra koniec pierdolenia, nadeszla sobota, bylo burzujsko, dwie fury na planie, dwie panny, swietny collab z AM, zreszta pewnie nie ostatni, bakstejdz focony elkami, cala ekipa zadowolona, nikt nie zginal, panny zameczone lekko, a chinszczyzna byla dobra. MOC. Na updejt tym razem nie bede sie przygotowywal pol roku, bylo minelo.


Za foty bakstejdzowe respekt w strone Tomka Widlaka. Yo


a mieliscie isc na pizze :-)
2:52AM…………..teraz to juz na serio ide spac :-)
no i prawidlowo :)
he’s baaack :P
man with the movie camera
niech zgadne, na 1 focie jest oki dokie
totalnie nie zgadles
to jest ta swietna blondyneczka w kreconych co się na czarno przefarbowala?
no ona miala krecone na zdjeciu kiedys ale teraz jest taka brazowa z wlosow i proste sa
zgaduj zgadula, jednak fajny bokeh z elki sie przydaje ;D
czekam na foty :)
respect dla Tomka za super back stage foty. No teraz zaladowac troche sampli z sesji.