Tytuly po angielsku to wabik dla spamu
No to siup. Rok temu zalozylem wordpressa. Za oknem swidrujace 33 stopnie, wilgotnosc powietrza jeszcze nie wariuje tak bardzo ale biorac pod uwage ze w ktora strone sie nie obejrze to jest albo ocean albo jakas rzeka to spokojnie moge zaczac odliczac dni do piekielka i wszechobecnej sauny. Jak za dobrych starych czasow.

Wsumie to moglbym sobie jeszcze dlugo popisac, np o Finals week na uczelni i o tym ze czuje jakbym zawalil dzisiejszy egzamin otwierajacy mi droge do wszystkich potrzebnych mi kursow na moim kierunku…pomimo zaliczenia wszystkiego i 100%entowej obecnosci. I to nawet nie jest jakies cos zwiazane z moim kierunkiem gruntownie. Jakis kuwa bed lak chyba. Dowiem sie w czerwcu. No a tymczasem borym lasem, 3 dniowy, oblany upalami weekend przedemna.
Kurcze…
Poskladalem troche linkow na ktore ostatnio wpadlem, lub ktore znam od dawna ale jakos mi sie niechcialo ich tu wklejac. Niektore sa tak znane ze az obscenicznie jest je zamieszczac. Powiedzmy ze nie lubie archiwizowac bookmarkow w FF wiec sobie tutaj je poorganizuje. Z propozycji czysto feszynowych to kurcze…. ja pierdziele ale konkurencja. Gdzie ja sie pcham w ogole.
A 26 tego bedzie rok jak sie bujam na wordpressie.
Tak w…
Tak w nawiazaniu do postu o analogu, bessie itp, jakis czas temu. No niby fajnie i w ogole ale kurcze nie mam czasu.





Domki z klockow



This is just a test.strip

Dziennik pokladowy. 8 maja 2007.
Pogoda znosna, cieplo, nawet nie duszno. Zielone ustrojstwo kwitnie. Dzis rano wstalem, przejrzalem sie w lustrze, wygladalem jakbym przez caly tydzien palil trawe od sniadania do kolacji. Pieprzone alergie. Na uczelni jak zwykle pod gorke z usmiechem na twarzy. Wkonco to przeciez trening charakteru. Potem sie dziwia ze dzieciaki z bronia biegaja i do siebie strzelaja na korytarzach. Lodowate piwo w cieply weekend jest bezcenne. Guinnes mi posmakowal. Denerwuje mnie migawka w Bessie, przeskakuje cholera. Mam do ustrzelenia do szkoly kupe materialu a ona sobie przeskakuje. Termin egzekucji-21 maja. Prognoza na ten miesiac to glownie przytulanie sie do szyby w metrze podczas ogladania przesuwajacych sie za szyba kleksow, to chyba byly poczatki graffiti.. Codzienna connajmniej 3-4 godzinna medytacja pod powiekszalnikiem. Nie realne ale jakos trzeba bedzie. Do tego pisanie odkrywczych, bystrych eseji. W miedzyczasie zrobic 10 rolek filmu. W miedzyczasie je wywolac i omowic. Aha no i jeszcze zaliczyc egzaminy z wszystkich przedmiotow. A weekend ma tylko 2 dni. Dobrze ze w czerwcu zmiana klimatu.
Testing Testing

Taki pierwszy test przed wlasciwym drukiem calej selekcji. Wsumie to jeszcze jej nie zrobilem. Wsumie to jeszcze sie nie zdecydowalem tez jaki finalnie obrac format do folia. hmmm. A3+ ? extrawagancja normalnie.