Wine is fine but whiskey is quicker!

Lights

Posted in Photography by Konrad on the May 7th, 2008

W poprzednim poscie sie troche wypaplalem o zdjeciach na Times Square, a jako ze nie mam w zwyczaju pokazywac nowego materialu modowo/portretowego ktory jest na etapie tworzenia (no bo wsumie dopoki nie stworzy on wiekszej calosci, z innymi sesjami, to tak bez sensu dla mnie) to dzieki uprzejmosci Tomka, dzis na blogu goscic beda jego zdjecia zamiast moich, ale wykonane podczas mojej sesji. Z tego miejsca chcialbym wsumie Tomkowi mocno podziekowac, bo zdjecia sa zajebiste a i bez Tomkowej asysty, niektore manewry pewnie nie mialy by miejsca.

Wiele sie wlasciwie pozmienialo w tej dziedzinie odkad wyjechalem z kraju. Duzo czasu zlecialo zanim poukladalem sobie wszystko w glowie od nowa, po nowojorsku. Sesje sie powoli rozkrecaja, juz pare za plecami, kilka przed, system pracy powoli odradza sie od zera. Wsumie, jakos sie robi ciekawiej. Wydawalo by sie ze focenie to sprawa prosta, a tymczasem 3 tygodnie sie spedza na pisaniu mejli by w miesiacu te 3-4 razy pofocic. Masakra.

Fajnie by tez bylo wejsc do studia, bylo by to cos nowego dla mnie bo wlasciwie nigdy wstudio sie nie siedzialo tyle ile sie powinno. Pomijajac moje wygorowane oczekiwania w temacie wymarzonego studia (450metrow, duzo swiatel i scenografia) to jednak popstrykalbym sobie takie proste studyjne, skupione na jezyku ciala i stylizacji, zdjecia. Tutaj to bardzo popularne jest, wlasciwie fotografow ktorzy robia cos glownie na lokacji/w miescie na powietrzu to mozna na palcach jednej reki policzyc (czyli ja + pewnie paru innych). Narazie jednak jaram sie tym ze odkrywam znane mi juz miejsca i ulice na nowo. Focenie na miescie, to jest kurcze calkowicie odmienne zadanie od focenia w jakiejs lokalizacji zamknietej, czyli jakis ogrod/dom/autostrada w szczerym polu. Tutaj sprawa wyglada calkiem inaczej, tysiace ludzi na ulicach, dziesiatki gapiow ustawiajacych sie w okolo ciebie pokrzykujacych jakies teksty do modelki (najczesciej skojarzenia z america’s next top model ofkoz). Niby to przeszkadza, niby nie, w kazdym razie jednak podnosi to wystarczajaco adrenaline, na tyle ze wlasciwie stwierdzam ze to trzeba miec jaja zeby sfocic cos w najbardziej zatloczonym miejscu w miescie, wiec ciesze sie ze razem z ekipa, udalo sie tego dokonac. W planach o wiele wiele wiecej nocnych wyjsc. Niech sie tylko cieplej zrobi, na tyle by mozna bylo w koszulce biegac.

Pogadalbym dluzej ale jakos dzisiejszy dzien wyssal ze mnie zycie, zapodaje wiec pare kawalkow i oddelegowuje sie w kime. W pierwszej kolejnosci kawalek ktory kiedys przerobie na obraz. Jeden z tych bardziej inspirujacych, industrialnie.

A no, setny post. Kurde zlecialo.

Mosa

Posted in Photography by Konrad on the May 2nd, 2008

Wsumie miala byc dluzsza notka ale po pierwsze w tym momencie nie mam czasu obrobic zdjec ani usiasc na dluzej cos napisac, po drugie jeszcze raz to co w punkcie pierwszym a po trzecie to wlasnie dostalem mejla od mooncruise ze ukazal sie nowy numer wiec wsumie kazdego serdecznie zapraszam. Material wybralem taki jaki wybralem, wstepniaka prosze nawet nie czytac bo jak zawsze jakies bzdury popisalem straszne, a nad nowym materialem obecnie ambitnie i w pocie czola pracuje. Wkrotce moze nawet zarzuce jakims bakstejdzem bo ostatnio zaszalalem ostro w samym srodku Times Square.

I know Karate, Voodoo too

Posted in Photography by Konrad on the April 25th, 2008

Nowojorskie menu, czyli 8 milionow spoconych ludzi w jednym miejscu i ja w zakresie od 14 do 200mm. Czasem mnie to poraza w tym miescie, ile tu ludzi na ulicach draluje w gore w dol to az trudno opisac, nic tylko sie zatrzymac i wydrzec gebe pytajac “GDZIE WY DO CHOLERY WSZYSCY IDZIECIE” ale to pewnie by sie skonczylo akcja policyjna, wkoncu polityka strachu teraz taka popularna w juesej. No a jak juz o ludziach na ulicy pisze to….


(more…)

So Unsure

Posted in Photography by Konrad on the April 12th, 2008

Mhm

Posted in Photography by Konrad on the April 3rd, 2008

Fire at will

Posted in Photography by Konrad on the March 26th, 2008

Nowy York to jednak jest jedyny w swoim rodzaju, koniec kropka. Takiej pozytywnej falii jaka czesto sie przewija ulicami tego miasta to w zadnym innym miescie nie bylo mi dane poczuc. W sobote plan byl taki by sie zebrac i skoczyc pofocic chinskie wycieczki na Wall street. Cala zabawa przedstawia sie w ten sposob ze przychodzi chinska wycieczka biznesmenow, kazdy wyciaka kompakta i kazdy z nich fotografuje to samo, 20 osob jednoczesnie, szerokie usmiechy, kazdy sobie robi zdjecia. Disneyland swiata finansow. Pomysl ekstra, szkoda ze chinczycy w ta sobote nie mogli…

No ale tak czy siak jak juz bylismy w dobrym skladzie czyli Tomek, drugi Tomek i ja, to stwierdzilismy ze bujniemy sie bardziej w strone midtown, bo wkoncu tu na kazdej ulicy sie cos dzieje.

(more…)

Wacky Molestation

Posted in Photography by Konrad on the March 22nd, 2008

Wklepujac wczorajszy post o umierajacym monitorze (ktory chyba ma aspiracje do bycia stroboskopem) przy okazji wklepalem wideo Cubitta ktore to z kolei przypomnialo mi o soundtraku z Solaris. Lubie zapodac sobie taka muzyczna trepanacje od czasu do czasu. Trafiam losowo na jakis kawalek po czym nie moge sie uwolnic od danej plyty przez godziny lub dni. Kto sluchal lub ogladal film, dokladnie wie o czym mowie. Takie dzwiekowe dostrojenie sprawia ze wszystkie mysli ci sie organizuja w jakas sensowniejsza calosc, wszystko staje sie klarowne, dobrze nasycone, bogate w obrazy. To sie chyba wena w towarzystwie nazywa, wpadasz w pewien tok myslowy i albo na cos trafisz, albo ci minie po dniu i bedziesz miec zonka. To sie akurat przydalo, bo przy okazji swiat ktore znienacka sie pojawily i pokrzyzowaly mi plany na sesje ( czesc, sluchaj sesja na niedziele na 12sta, focimy w centrum, myslalem o lekkim mejkapie, hmm jak to niedziela, czlowieku ale swieta sa:D, o, ale jak to, jakie swieta.. ) taka pozytywna rozkmina sie przydaje. Niby nic szczegolnego sie nie robi w taki dzien ale napewno mozna go zaliczyc do grona tych produktywnych, w sensie abstrakcyjnym.


(more…)

Lie to me

Posted in Other by Konrad on the March 21st, 2008

Takie o umierajacym monitorze i sztuce wspolczesnej.

Anyway

Posted in Photography by Konrad on the March 20th, 2008

Ostatnio z Tidzejem troche pofocilismy, w sensie on focil a ja robilem za asystenta. Jako ze na swoje streety juz patrzec nie moge i obrabiac mi sie ich calkowicie niechce to przynajmniej sie troche wygadam o nowym stuffie od mojej starszej krwi:) No wiec, jak to zwykle bywa z planowaniem zdjec u braci Jakubowskich, czesto szesciopak piwa +pizza/sushi nie potrzebne skreslic wchodzi w droge i calkowicie sie odechciewa focic. Kto strzelil sobie piwko/najadl sie i zabral sie do skladania softboxow wie o czym mowie. Na szczescie tym razem bylo inaczej i udalo nam sie wymajstrowac az trzy foty w bodajze 8godzin! Daje mi to troche do myslenia, ja w ciagu 2 godzin potrafie wytluc spontanicznie te 200 fot i wybrac z tego 30 przyjemnych szotow powiedzmy a tutaj wiecej sie bawilismy (babralismy, to chyba odpowiedniejsze okreslenie) w ustawianie i planowanie niz akutalnie focac no ale efekt koncowy okazal sie bardziej niz zadowalajacy wiec mam nadzieje ze wkrotce bede mogl zaprosic do obejrzenia nowych zdjec brata.

(more…)

Future is now.

Posted in Photography by Konrad on the March 15th, 2008

Now in Super Nice High Definition! Ostatnio tak usiadlem przed monitorem, wzialem do reki print 33×48cm i stwierdzilem ze cos tu jest bardzo nie tak. Znaczki pocztowe to nie zdjecia, wiec jaki jest sens pokazywac znaczki? Nastepstwem tej mysli (pozdro dla Paczki ktory wsumie pierwszy marudzil na male zdjecia) jest to ze zdjecia na blogu sie troche zwiekszyly, dokladnie o 255 pikseli na dluzszym boku. Zwiekszyla sie tez waga plikow i to dosc konkretnie bo nie lubie kompresji. Bede z gory wdzieczny jesli podzielicie sie ze mna wrazeniami dotyczacymi wydajnosci strony. Zmiana wielkosci oprocz poprawienia odbioru wizualnego wplynie tez na moja dyscypline edycji zdjec. Moze tez bedzie wieksza selekcja co by tak nie zabijac was waga kazdego postu :)

parkave1.jpg
(more…)